Kolejne ciasteczka robione wspólnie z Adasiem, moim małym pomocnikiem:) Bardzo mile spędzony czas plus pyszne zakończenie:) Polecam bo są naprawdę dobre:) Kruche, delikatne z lekką nutą migdałów.
Ciasto
- 50 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 100 g mąki pszennej
- 50 g zmielonych płatków migdałowych lub zmielonych migdałów
- 1 jajko
- 100 g miękkiego masła
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżka rodzynek
- 85 g cukru pudru lub zmielonego ksylitolu
Mąki wysypać na stolnicę, dodać do nich proszek do pieczenia, zmielone migdały (ja zmieliłam w młynku do kawy), cukier puder, rodzynki. Wymieszać. Dodać miękkie masło, posiekać z mąkami. Wbić jajko. Zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na min. godzinę. Ciasto po wyrobieniu będzie lekko klejące.
Po upływie godziny włączyć piekarnik i ustawić temp. 180 st. C, termoobieg. Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy na placek o grubości ok. 5 – 6 mm. Wycinać dowolne kształty. Kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 8-10 min do lekkiego zarumienienia się ciastek.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i ostudzić. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku do ok. tygodnia. Smacznego!


